Pan Marek kupił dwie sąsiadujące działki z myślą o budowie domu i niewielkiego budynku usługowego. Nieruchomości miały dostęp do drogi, mediów i zgodnie z miejscowym planem mogły zostać zabudowane.
Podczas przygotowywania mapy do celów projektowych geodeta zauważył jednak podziemny kabel przecinający teren planowanej inwestycji.
Na działce nie było słupa ani studzienki. Kabel nie był widoczny. W księdze wieczystej nie wpisano służebności przesyłu.
Pan Marek nie podpisywał z operatorem żadnej umowy i nie otrzymywał wynagrodzenia. Poprzedni właściciel także nie pamiętał, aby wyrażał zgodę na przeprowadzenie przewodów.
Operator telekomunikacyjny odpowiedział jednak, że kabel znajduje się w tym miejscu od wielu lat, stanowi część czynnej sieci i obsługuje okolicznych mieszkańców.
Czy właścicielowi należy się odszkodowanie?
Może się należeć, ale sama obecność kabla na działce nie wystarczy.
Najpierw trzeba ustalić, czym jest urządzenie, do kogo należy, na jakiej podstawie zostało ułożone oraz w jaki sposób ogranicza korzystanie z nieruchomości.
Przewodu telekomunikacyjnego często nie widać. Nie oznacza to, że nie wpływa on na sposób korzystania z gruntu.
Kabel może utrudnić albo podwyższyć koszt:
Operator może również potrzebować wejścia na działkę, wykonania wykopu, wjazdu sprzętu, naprawy kabla albo jego wymiany.
Dlatego ograniczenie nie musi obejmować wyłącznie kilku centymetrów zajętych przez sam przewód. Znaczenie ma również pas gruntu potrzebny do bezpiecznej eksploatacji i wykonywania prac.
Na początku trzeba odpowiedzieć na podstawowe pytanie:
Czy kabel jest częścią sieci przedsiębiorstwa telekomunikacyjnego, czy tylko przyłączem prowadzącym do konkretnego budynku?
Kodeks cywilny przewiduje, że urządzenia służące między innymi do przesyłania sygnałów nie stanowią części nieruchomości, jeżeli wchodzą w skład przedsiębiorstwa. Do takich urządzeń może należeć kabel miedziany, światłowód, kanalizacja kablowa albo inne elementy sieci telekomunikacyjnej.
Trzeba jednak odróżnić:
Roszczenie właściciela może wyglądać inaczej w każdym z tych przypadków.
Jeżeli przewód służy wyłącznie nieruchomości właściciela i został wykonany za jego zgodą, żądanie zapłaty może być bezzasadne.
Inaczej należy ocenić kabel, który przecina działkę i zapewnia usługi sąsiadom albo większej liczbie odbiorców, a właściciel nie zawierał żadnej umowy.
Właściciele najczęściej pytają o odszkodowanie za kabel. Pod tym określeniem mogą jednak kryć się co najmniej cztery różne żądania:
Każde z tych roszczeń ma inne warunki i inny sposób obliczania.
Jeżeli kabel należy do przedsiębiorcy telekomunikacyjnego, jest potrzebny do prowadzenia sieci, a operator nie ma odpowiedniego prawa do gruntu, właściciel może żądać ustanowienia służebności przesyłu za wynagrodzeniem.
Służebność przesyłu określa, w jakim zakresie przedsiębiorca może korzystać z cudzej nieruchomości zgodnie z przeznaczeniem swoich urządzeń. Jeżeli operator odmawia zawarcia umowy, właściciel może żądać ustanowienia służebności za odpowiednim wynagrodzeniem na podstawie art. 305² § 2 Kodeksu cywilnego.
Służebność powinna wskazywać między innymi:
Wynagrodzenie może być jednorazowe albo okresowe, chociaż w praktyce często ustala się świadczenie jednorazowe.
Nie istnieje jeden cennik za metr kabla telekomunikacyjnego.
Wysokość wynagrodzenia zależy między innymi od:
Sąd Najwyższy wskazuje, że wynagrodzenie za służebność powinno odpowiadać rzeczywistemu stopniowi ingerencji w prawo własności. Znaczenie mają wartość nieruchomości, jej przeznaczenie, zakres korzystania przez przedsiębiorcę oraz trwałość obciążenia.
Przykład
Kabel biegnący wzdłuż granicy dużej działki rolnej może powodować niewielkie ograniczenia.
Ten sam kabel przecinający środek małej działki budowlanej może uniemożliwić ustawienie domu w miejscu przewidzianym w projekcie.
Długość przewodu może być podobna, ale wysokość wynagrodzenia będzie inna.
Ustanowienie służebności reguluje sytuację na przyszłość.
Oddzielnie można rozważyć wynagrodzenie za okres, w którym operator korzystał z działki bez umowy, decyzji, służebności albo innego skutecznego tytułu.
Podstawą takiego roszczenia mogą być art. 224–225 w związku z art. 230 Kodeksu cywilnego.
W jednej ze spraw dotyczących kabli Sąd Najwyższy potwierdził możliwość żądania wynagrodzenia za korzystanie z nieruchomości bez tytułu prawnego. Wskazał jednocześnie, że należność powinna być proporcjonalna do stopnia ingerencji w prawo własności i rzeczywistego zakresu korzystania z działki.
Nie oznacza to, że właściciel otrzyma zwykły czynsz za cały pas gruntu tak, jakby operator korzystał z niego na wyłączność.
Najczęściej właściciel nadal może używać powierzchni nad kablem, ale z określonymi ograniczeniami. Dlatego przy wycenie uwzględnia się współkorzystanie z nieruchomości.
Roszczenie o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie podlega przedawnieniu.
W przypadku osoby fizycznej, której roszczenie nie jest związane z działalnością gospodarczą, podstawowy termin wynosi obecnie sześć lat. Jeżeli roszczenie pozostaje związane z działalnością gospodarczą, operator może podnosić krótszy, trzyletni termin przedawnienia.
Dokładny okres trzeba ustalić z uwzględnieniem:
Samo wysłanie wezwania do zapłaty nie zawsze przerywa przedawnienie.
Nie należy więc zakładać, że wystarczy raz napisać do operatora, a następnie przez kilka lat prowadzić korespondencję.
Co do zasady wynagrodzenia za bezumowne korzystanie może żądać osoba, która była właścicielem nieruchomości w okresie objętym roszczeniem.
Samo kupno działki nie przenosi automatycznie na nowego właściciela wszystkich wcześniejszych wierzytelności poprzednika.
Możliwe jest jednak odrębne przeniesienie roszczeń w drodze cesji.
Dlatego przy zakupie nieruchomości z kablem warto sprawdzić:
Brak takiej analizy może prowadzić do żądania zapłaty za okres, za który nowy właściciel nie jest uprawniony.
Obniżenie wartości nieruchomości może mieć znaczenie przy ustalaniu wynagrodzenia za służebność przesyłu.
Nie oznacza to jednak, że właściciel zawsze otrzyma dwie osobne kwoty:
jedną za ustanowienie służebności,
drugą za spadek wartości.
Ten sam uszczerbek nie powinien być rekompensowany dwa razy.
Sąd Najwyższy przyjmuje, że wynagrodzenie za ustanowienie służebności może uwzględniać obniżenie wartości nieruchomości, jeżeli pozostaje ono w związku z zakresem i skutkami obciążenia.
Spadek wartości powinien zostać wykazany przez rzeczoznawcę majątkowego. Nie wystarczy ogólne twierdzenie, że każda działka z kablem jest mniej warta.
Znaczenie ma to, czy przewód:
Odrębne odszkodowanie można rozważyć, gdy operator albo jego wykonawca wyrządził właścicielowi konkretną szkodę.
Może chodzić na przykład o:
W takiej sytuacji potrzebne są dowody:
Im lepiej szkoda jest udokumentowana, tym łatwiej ustalić jej wysokość i związek z działaniem przedsiębiorstwa.
Przepisy telekomunikacyjne w określonych przypadkach nakładają na właściciela obowiązek zapewnienia dostępu do nieruchomości w celu umieszczenia, eksploatacji i konserwacji elementów sieci telekomunikacyjnej.
Dostęp nie może jednak prowadzić do uniemożliwienia racjonalnego korzystania z nieruchomości, w szczególności do istotnego zmniejszenia jej wartości. Warunki korzystania powinny zostać określone w umowie albo decyzji właściwego organu.
Samo ustawowe istnienie procedury dostępu nie oznacza, że każdy kabel ułożony przed laty ma legalną podstawę.
Trzeba sprawdzić, czy:
Operator nie może bez ograniczeń rozkopywać działki tylko dlatego, że jego kabel znajduje się pod ziemią.
W sprawach telekomunikacyjnych sytuację może komplikować istnienie kilku różnych podstaw korzystania z gruntu.
Operator może powoływać się na:
Każda z tych podstaw może przyznawać inny zakres uprawnień.
Zgoda na jednorazowe ułożenie przewodu nie musi oznaczać zgody na:
Dlatego dokument trzeba oceniać według jego treści, a nie samego tytułu.
Jeżeli kabel znajduje się na działce bez podstawy prawnej, właściciel może rozważyć żądanie przywrócenia stanu zgodnego z prawem, w tym usunięcia albo przełożenia urządzeń.
Nie oznacza to jednak, że każde takie żądanie zostanie uwzględnione.
Znaczenie mają:
W praktyce przełożenie kabla może być uzasadnione, gdy urządzenie blokuje konkretną inwestycję, a zmiana trasy jest technicznie możliwa.
W innych przypadkach korzystniejsze dla właściciela może być ustanowienie odpłatnej służebności z dokładnie określonym pasem oraz zasadami wejścia na grunt.
Zasiedzenie służebności wymaga korzystania z trwałego i widocznego urządzenia.
Kabel telekomunikacyjny jest zwykle ukryty pod ziemią. Operator może jednak twierdzić, że widoczne były inne elementy sieci albo że właściciel wiedział o przebiegu kabla.
Znaczenie mogą mieć:
Nie wystarczy jednak samo stwierdzenie operatora, że kabel ułożono wiele lat temu.
Przedsiębiorstwo powinno wykazać między innymi:
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r., sygn. akt P 10/16, dotyczy także przedsiębiorstw telekomunikacyjnych.
Trybunał uznał za niezgodne z Konstytucją takie rozumienie art. 292 w związku z art. 285 § 1 i 2 Kodeksu cywilnego, które pozwalało przedsiębiorcom przesyłowym lub Skarbowi Państwa nabywać przed wejściem w życie przepisów o służebności przesyłu służebność gruntową odpowiadającą treścią służebności przesyłu.
Przepisy o służebności przesyłu weszły w życie 3 sierpnia 2008 r.
Po wyroku TK nie można automatycznie przyjmować, że operator nabył służebność dlatego, że kabel znajduje się na działce od lat 70., 80. albo 90.
Okresu korzystania sprzed 3 sierpnia 2008 r. nie należy bez dalszej analizy doliczać do terminu zasiedzenia służebności przesyłu.
Dla właścicieli oznacza to możliwość ponownego sprawdzenia spraw, które wcześniej były uznawane za przegrane wyłącznie z powodu wieku urządzeń.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego nie wykluczył zasiedzenia służebności przesyłu po wejściu w życie przepisów regulujących tę instytucję.
Termin zasiedzenia wynosi:
Jeżeli bieg zasiedzenia służebności przesyłu może być liczony najwcześniej od 3 sierpnia 2008 r., to 3 sierpnia 2028 r. operatorzy telekomunikacyjni mogą na nowo podnosić zarzut zasiedzenia oparty na 20-letnim okresie posiadania.
Nie oznacza to, że zarzut automatycznie będzie skuteczny.
Operator nadal musi wykazać:
Jeżeli operator pozostawał w złej wierze, termin wynosi 30 lat. Przy liczeniu go od 3 sierpnia 2008 r. mógłby upłynąć najwcześniej 3 sierpnia 2038 r. Zasady dotyczące 20- i 30-letniego terminu wynikają z Kodeksu cywilnego.
Właściciel może uznać, że wystarczy wystąpić o wynagrodzenie za dotychczasowe korzystanie z działki.
To może być błąd.
W orzecznictwie Sądu Najwyższego przyjmuje się, że samo powództwo o zapłatę za bezumowne korzystanie z nieruchomości nie musi przerwać biegu zasiedzenia służebności. Takie postępowanie dotyczy należności pieniężnej, a nie bezpośrednio pozbawienia przedsiębiorstwa posiadania służebności albo zmiany stosunku prawnorzeczowego.
Dlatego działanie trzeba dobrać do celu.
Jeżeli właściciel chce nie tylko pieniędzy, ale również zabezpieczenia przed zasiedzeniem, konieczna może być inna albo dodatkowa czynność prawna.
Samo wysłanie wezwania do zapłaty również nie daje pewności, że bieg zasiedzenia zostanie przerwany.
Operator początkowo twierdził, że kabel znajduje się na działce od ponad 30 lat i służy okolicznym mieszkańcom.
Nie przedstawił jednak:
Mapa geodezyjna wykazała natomiast, że kabel przecinał środek terenu przeznaczonego pod zabudowę. Projektowany budynek kolidował z trasą urządzenia.
Sprawę podzielono więc na cztery części.
1. Ustalenie właściciela urządzeń
Nazwa operatora świadczącego obecnie usługi nie zawsze wskazuje właściciela wszystkich elementów sieci. Konieczne było ustalenie, czy kabel należy do tego operatora, jego poprzednika czy innego podmiotu.
2. Ocena podstawy prawnej
Sprawdzono księgę wieczystą, archiwalne dokumenty, zasoby geodezyjne oraz korespondencję operatora.
3. Porównanie możliwych rozwiązań
Oceniono:
4. Ocena ryzyka zasiedzenia
Ustalono, jakie dowody może przedstawić operator i jakie działania należy podjąć przed 3 sierpnia 2028 r.
Dzięki temu właściciel nie otrzymał jedynie ogólnej informacji, że „może domagać się odszkodowania”. Poznał możliwe kwoty, ryzyka oraz konsekwencje każdego rozwiązania.
W sprawach dotyczących kabli i światłowodów nie zaczynamy od wysłania szablonowego wezwania z przypadkową kwotą.
Najpierw ustalamy, czy roszczenie ma podstawę.
Ustalamy, do kogo należy kabel
Operator korzystający z przewodu nie zawsze jest jego właścicielem. Sprawdzamy strukturę sieci, dokumenty przedsiębiorstwa i następstwo prawne.
Rozróżniamy sieć od przyłącza
To kluczowe dla wyboru właściwego roszczenia. Kabel obsługujący sąsiednie nieruchomości nie powinien być oceniany tak samo jak przyłącze wykonane na potrzeby właściciela działki.
Analizujemy mapy i planowaną inwestycję
Nie liczymy wyłącznie długości przewodu. Sprawdzamy, czy kabel wpływa na projekt domu, hali, drogi, parkingu albo podział nieruchomości.
Rozdzielamy roszczenia
Oddzielnie oceniamy:
Właściciel wie, z czego wynika każda kwota i czego może żądać.
Badamy dokumenty operatora
Nie przyjmujemy, że rok wskazany w odpowiedzi przedsiębiorstwa rozstrzyga sprawę. Żądamy umów, decyzji, map, protokołów i dokumentów dotyczących przejęcia sieci.
Dobieramy działanie do celu właściciela
Inna strategia jest potrzebna osobie, która chce sprzedać działkę, inna właścicielowi planującemu budowę, a jeszcze inna osobie zainteresowanej wynagrodzeniem i pozostawieniem kabla w dotychczasowym miejscu.
Do wstępnej analizy przydatne są:
Jeżeli właściciel nie zna operatora kabla, można rozpocząć od mapy geodezyjnej, informacji z urzędu oraz wystąpień do przedsiębiorstw działających na danym terenie.
Tak, może stanowić podstawę roszczeń, ale nie w każdej sprawie i nie zawsze w tej samej formie.
Właściciel może rozważyć:
Roszczenia mogą być bezzasadne albo ograniczone, jeżeli operator ma:
Dlatego prawidłowe pytanie nie brzmi wyłącznie:
Ile pieniędzy należy się za kabel?
Najpierw trzeba odpowiedzieć:
Czy operator ma prawo korzystać z działki, jaki jest zakres tego prawa i jak kabel ogranicza nieruchomość?
Po wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 r. właściciele uzyskali podstawę do ponownej oceny spraw, w których operatorzy powoływali się na okres sprzed 3 sierpnia 2008 r.
Nie oznacza to jednak, że ryzyko zasiedzenia zniknęło.
3 sierpnia 2028 r. operatorzy mogą na nowo zacząć podnosić zarzut zasiedzenia służebności przesyłu oparty na 20-letnim okresie liczonym od wejścia w życie przepisów o tej służebności.
Jednocześnie roszczenia pieniężne mogą stopniowo ulegać przedawnieniu.
Dlatego właściciel powinien odpowiednio wcześnie:
Kabel ukryty pod ziemią nie powinien oznaczać ukrytego ograniczenia prawa własności. Jeżeli operator korzysta z działki, powinien wykazać podstawę swojego prawa, a właściciel powinien wiedzieć, czego może żądać i jak zabezpieczyć swoją nieruchomość przed 3 sierpnia 2028 r.





